Menu

Twórczość radosna młodej mamy

Bajka o anginie

sapelek

Dawno mnie tu nie było, ale też mamy za sobą nieco ciężkich chwil. Winna im była między innymi angina.Są tu jakieś jeszcze ofiary paciorkowców? Jeśli tak, zapraszam do "wspomnień".

                        ______________________________________________________________

 

Bajka o anginie

 

Paciorkowiec; stwór złośliwy-

dzierży w ręku haczyk krzywy.

Zaraz łajzie dam po łapie,

bo Kubusia gardło drapie.

Tym haczykiem. Raz za razem.

Jak przepędzić tę zarazę?

 

Tak się właśnie rozpoczyna

dopust, który zwą angina

ten potwierdzi, kto chorował,

że prócz tego boli głowa

i gorączka też się zdarza,

trzeba więc iść do lekarza.

 

Dość tych niewesołych treści- 

teraz pozytywne wieści:

Gdy przystąpi do roboty

odpowiedni antybiotyk

mikrob swe zabawy kończy 

i ucieka jak koń rączy.

 

Pozbyliśmy się choroby.

Kiedy wróci? Nigdy oby.

Nagle hałas mnie dobiega-

czy ktoś po mieszkaniu biega?

Chyba mi wystygnie kawa-

Kuba chce iść na plac zabaw.

 

Paciorkowiec001